Podczas gdy my powoli czyścimy głowy z przytłaczającej nas codzienności, nasi czworonożni przyjaciele już od pierwszych minut wchodzą w tryb odkrywców. Umówmy się – trzeba dobrze poznać nową okolicę, zobaczyć, kto tu był, gdzie pójść, żeby trochę się popluskać i znaleźć najlepsze kije. To przecież ważne psie sprawy.
Podróżowanie z psem to życie
Kto kocha swoje zwierzę i traktuje je jak członka rodziny, ten wie, że pakując się na urlop, połowa bagażnika, to rzeczy psiaka. Zapas jedzenia, legowisko, ulubione zabawki, kurczę, a jak w czymś się wytarza? To jeszcze szampon. Dorzuć jeszcze trochę więcej smaczków. No, i nie zapomnij o psiej apteczce. Oby tym razem znów się nie przydała. Jeszcze podróżna butelka z miseczką, gdyby na szlaku nie było strumyczka. Gotowi? No to w drogę!
I co z tego, że zamiast lecieć 1,5 godziny, jedziesz samochodem przez 10? Może i jest trochę mniej wygodnie, ale ta radość, to eksplorowanie, wspólne przygody i szczęśliwy, zmęczony po długich wędrówkach piesek? Oto największa nagroda za wszystkie wysiłki. Są z nami tylko przez niewielki (za mały!) ułamek naszego życia, dlatego warto zadbać o to, by ten wspólny czas był jak najpiękniejszy.
Co sezonowy brak odpowiedzialności
Jest też drugi biegun. Porzucone przy drodze, przywiązane w lesie, pozostawione w szczerym polu. To właśnie latem w schroniskach dla zwierząt panuje „gorący” okres. Nagle, w obliczu planowanych wyjazdów i urlopów, zwierzę staje się problemem. Przeszkodą, którą należy z życia usunąć. Opuszczone zwierzęta cierpią. Nie mają pojęcia, co się dzieje i gdzie podział się ich bezpieczny azyl, którym jesteśmy przecież my. Opiekunowie.
Zwierzę to nie zabawka, o której można zapomnieć, gdy nie pasuje już do wakacyjnych planów. Pamiętajmy, że adopcja lub zakup zwierzęcia muszą być przemyślane. To długotrwałe zobowiązanie, które nie kończy się wraz z rozpoczęciem słonecznych dni. Niestety, wciąż zbyt wielu ludzi podchodzi lekceważąco do swoich czworonożnych zobowiązań. Traktuje je bardziej jak kulę u nogi, niż kolejnego wczasowicza.
Kochaj, nie porzucaj
Wiemy już, że urlop z psem, to czysta radość. Wiemy też, że niestety nie wszyscy traktują psy, jak swoich towarzyszy życia. Aż 35% zgłoszeń, które otrzymujemy, dotyczy znęcania się nad zwierzętami, właśnie przez tych, którzy powinni dbać o ich bezpieczeństwo. Trudno jest więc oczekiwać, że nagle ci sami ludzie zaczną widzieć coś więcej, niż czubek swojego zwyrodniałego nosa.
Dlatego zawsze w okresie wakacyjnym apelujemy: miej oczy dookoła głowy. Jeżeli widzisz wśród rodziny lub znajomych podejrzane zachowania, które poprzedzają wakacyjny wypad, reaguj. Rozmawiaj, pouczaj, edukuj. Pokaż inne możliwości. Jest przecież sporo alternatyw, znacznie lepszych od porzucenia. Zwierzęta kochają, czują, tęsknią, przywiązują się i ufają nam. Przyjaciół się przecież nie porzuca. I może właśnie Ty sprawisz, by nie „nastał dzień, w którym już rozstać musieliśmy się”.





