O tym, jak w praktyce wzmacnia się odporność społeczności, rozmawiamy z Karoliną Chojką-Bartoszko z Mapuj Pomoc.
Karolina Kordowska: Jak powstał projekt Mapuj Pomoc i co było inspiracją do jego stworzenia? Proszę przybliżyć Wasze działania.
Karolina Chojka-Bartoszko: Fundacja to Proste działa od 2016 roku, a idea Mapuj Pomoc zrodziła się w lutym 2022 r. Było to działanie w odpowiedzi na wybuch wojny na Ukrainie, kiedy to do Polski zaczęły przybywać setki tysięcy osób szukających schronienia.
Szybko okazało się, że brakuje narzędzia, które w prosty i wiarygodny sposób pozwoliłoby dużym organizacjom znaleźć lokalnych partnerów, indywidualnym osobom znaleźć aktywną organizację społeczną, którą mogą wesprzeć w niesieniu pomocy, a osobom uchodźczym odnaleźć najbliższe, dostępne formy wsparcia. Z tej bardzo praktycznej potrzeby zrodziła się idea interaktywnej mapy pomocy.
Mapuj Pomoc było pierwszą w Polsce platformą stworzoną z myślą o osobach uchodźczych i migranckich. W krótkim czasie zmapowaliśmy kilka tysięcy punktów pomocowych w całym kraju. Każdy punkt opisaliśmy według kategorii wsparcia, takich jak pomoc prawna, pomoc psychologiczna, zakwaterowanie i wiele innych, aby osoba w kryzysie mogła szybko i bez barier znaleźć wsparcie.
Równolegle uruchomiliśmy cykl spotkań „Pomocna Kawa”, który stał się przestrzenią wymiany informacji o aktualnych potrzebach osób uchodźczych i o możliwościach wsparcia.
Mapuj Pomoc powstało z poczucia odpowiedzialności i wiary, że dostęp do rzetelnej i uporządkowanej informacji może być pierwszym i najważniejszym krokiem do skutecznej pomocy.
Jakie wartości i cele przyświecają Mapuj Pomoc dzisiaj?
U podstaw Mapuj Pomoc leżą wartości, które od początku pozostają niezmienne: godność i podmiotowość osób w kryzysie, wiarygodność i aktualność informacji, dostępność (proste, zrozumiałe narzędzia) oraz współpraca ponad podziałami.
Wierzymy, że dobrze uporządkowane informacje ograniczają czas znalezienia pomocy, a tym samym minimalizuje to trud emocjonalny, i zapewnia poczucie bezpieczeństwa, jaki się z tym wiąże, dlatego nasz portal to dziś ekosystem kilku map pomocowych, tworzonych w odpowiedzi na realne potrzeby.
Należą do nich m.in. mapa wsparcia dla osób uchodźczych z Ukrainy, osób migranckich i uchodźczych innych narodowości, doświadczającym przemocy ze względu na płeć, a także (zarchiwizowana) poszkodowanych przez powódź. Każda z nich powstała po to, by w danym kryzysie informacja była łatwo dostępna, konkretna i podana w przystępny dla wszystkich osób.
Naszym celem jako Mapuj Pomoc jest nie tylko reagowanie, ale i przygotowywanie na kolejne zdarzenia kryzysowe. Wraz z organizacjami tworzącymi Sieć Mapuj Pomoc budujemy wiedzę o tym, jak powinny działać podmioty ochrony ludności. Służą temu grupy robocze m.in. ds. rzecznictwa, ds. przeciwdziałania dezinformacji oraz zarządzania kryzysowego. Podpowiadamy rozwiązania, które pozwalają działać mądrze, przejrzyście i z szacunkiem dla osób, którym pomagamy.
Jak dokładnie działa Mapuj Pomoc — krok po kroku?
Mapuj Pomoc opiera się na dwóch ściśle powiązanych ze sobą filarach: platformie map pomocowych oraz Sieci Mapuj Pomoc.
Pierwszy element to mapy stworzone z myślą o osobach indywidualnych, które szukają wsparcia tu i teraz. Drugi to sieć tworzona przez ogólnopolskie grono organizacji pomocowych, które zapewniają realne wsparcie. Osoba w kryzysie, niezależnie od miejsca w Polsce, w którym się znajduje, może w kilka minut znaleźć konkretną, aktualną i lokalnie dostępną formę wsparcia.
Jakie konkretne korzyści przynosi korzystanie z Mapuj Pomoc dla osób potrzebujących i dla społeczności lokalnych?
Osoba w kryzysie nie musi „obdzwaniać” dziesiątek miejsc, w ciągu chwili znajduje najbliższą, realnie dostępną pomoc. To skraca czas poszukiwań, niweluje i tak wzmożony już stres i daje beneficjentowi poczucie bezpieczeństwa.
Pracujemy także ze społecznościami lokalnymi — wyposażamy siebie nawzajem w aktualną wiedzę, sprawdzone mechanizmy i narzędzia pomocy.
Mapuj Pomoc pełni rolę “łącznika” między sektorami. Nieustannie zabiegamy o to, aby łączyć praktykę NGO z doświadczeniami administracji samorządowej i rządowej. Wyciągamy z niej wnioski i przekuwamy w rekomendacje dla instytucji publicznych. Efektem ma być szybsze i lepiej skoordynowane uruchomienie wsparcia.
Czy można powiedzieć, że Mapuj Pomoc to przykład tworzenia sieci odporności społecznej?
Tak, jak najbardziej! Z jednej strony dajemy osobom w kryzysie proste narzędzie — interaktywne mapy pomocy, z drugiej łączymy organizacje i instytucje w sieć współpracy, co usprawnia koordynację działań. Dzięki temu beneficjent szybciej znajduje odpowiednie wsparcie, a lokalne instytucje działają w oparciu o wspólny obraz sytuacji i wypracowane standardy.
Wzmacniamy odporność społeczną, gromadząc, weryfikując i porządkując informacje o punktach wsparcia oraz przekształcając doświadczenia z terenu w rekomendacje i gotowe rozwiązania na kolejne kryzysy. Wspieramy lokalnych liderów i mniejsze NGO, inicjując kontakty między organizacjami — im więcej ogniw w łańcuchu, tym większa skuteczność i elastyczność.
Mapuj Pomoc to nie tylko baza danych, lecz żywa infrastruktura społeczna, która pozwala wspólnie reagować na kryzysy w sposób przemyślany i skoordynowany.
Czy może Pani przybliżyć najciekawsze projekty i działania Mapuj Pomoc?
Do zespołu Mapuj Pomoc dołączyłam we wrześniu 2024 r., tuż po powodzi, która dotknęła województwa dolnośląskie i opolskie. Natychmiast zapadła decyzja, by przygotować mapę pomocy dla powodzian, wykorzystując sprawdzone mechanizmy naszej platformy. Było to intensywne i twórcze doświadczenie, które pokazało siłę współpracy wielu podmiotów w skutecznej koordynacji działań.
Drugim przedsięwzięciem, które warto wyróżnić, była Gala „Solidarni w kryzysie”, podczas której wręczyliśmy nagrody firmom za inicjatywy pomocowe — od dużych korporacji, przez fundacje, po małe lokalne podmioty. Spotkaliśmy się na jednej przestrzeni z przedstawicielami rządu, samorządów, organizacji i biznesów, celebrując siłę i skuteczność współpracy międzysektorowej.
Co dla Pani osobiście oznacza odporność społeczna? Jakie przykłady z życia Mapuj Pomoc najlepiej to ilustrują?
Dla mnie odporność społeczna to przede wszystkim umiejętność wspólnego reagowania na wyzwania i uczenia się od innych. Kluczowa jest współpraca międzysektorowa, która pozwala szybko reagować i mądrze dostosowywać działania do każdego kryzysu.
Dobrym przykładem jest Grupa Robocza ds. Zarządzania Kryzysowego, w której ponad 60 przedstawicieli organizacji z całej Polski pracuje nad podręcznikiem dobrych praktyk. Dzięki otwartemu dialogowi ujednolicamy standardy, diagnozujemy lokalne bariery i zwiększamy skuteczność wsparcia. Podręcznik, który planujemy opublikować w grudniu 2025 r., będzie praktycznym przewodnikiem dla małych i średnich organizacji, z gotowymi checklistami i narzędziami. Na początku 2026 r. chcemy wspólnie z rządem, samorządami i NGO poddać rekomendacje pod debatę i włączyć je w oficjalne standardy działania.
Jakie doświadczenia z pracy w Mapuj Pomoc są dla Pani najbardziej inspirujące i motywujące?
To, co szczególnie dostrzegam w pracy w Mapuj Pomoc, to niesamowita otwartość i gotowość do współpracy ze strony przedstawicieli organizacji działających w sieci. Każda z osób, z którą mam styczność, jest bezdyskusyjnie ambasadorką / ambasadorem swojej organizacji. Widzę to zaangażowanie i ono mnie zachwyca. Nie ma między nami barier — jest szczere powitanie i otwarta rozmowa. To pokazuje, jakie wartości rodzi stała współpraca między organizacjami: zaufanie, solidarność i niezmienną gotowość do wspólnego działania.
Czy może Pani podzielić się jakąś anegdotą lub sytuacją, która pokazuje siłę współpracy społecznej w praktyce?
Dla mnie było to zdecydowanie działanie hotelu LIDO w Lądku-Zdroju podczas powodzi. Właściciele obiektu uruchomili własne środki finansowe, aby przygotowywać posiłki dla powodzian, wolontariuszy i służb ratunkowych. Wydawano do 300 bezpłatnych posiłków dziennie! Posiłki docierały też do osób, które nie mogły samodzielnie dotrzeć na miejsce.
Przed Bożym Narodzeniem udało nam się nawiązać współpracę z Fundacją Orlen dla Pomorza, która wsparła prowadzenie posiłków przez całą zimę. Minął już ponad rok od powodzi, a lokalne organizacje wciąż działają razem, pokazując siłę współpracy i trwałych relacji w społeczności.
Co chciałaby Pani przekazać czytelnikom magazynu Pomost — zwłaszcza tym, którzy chcą działać na rzecz innych i budować odporność w swoich społecznościach?
Staramy się mieć zaopatrzoną w jedzenie lodówkę, posiadać oszczędności na rachunku bankowym, ciepłe buty na zimę i schłodzony napój latem. Tak samo powinniśmy być świadomi, że w każdej (nieprzewidywalnej) codzienności mogą pojawić się rozmaite zagrożenia. Musimy się na nie przygotowywać.
Nie chodzi przy tym o budzenie lęku, ani wzmaganie niepokoju, lecz o świadomość i wiedzę: kto może dać nam wsparcie w sytuacji kryzysu, o informację gdzie mamy szukać bezpiecznego schronienia, do kogo zwrócić się ze swoimi potrzebami, jakie organizacje oraz jakie realizowane przez nie formy pomocy są dostępne w najbliższym sąsiedztwie.
Budowanie tej świadomości wzmacnia każde, zarówno indywidualne, jak i zbiorowe poczucie bezpieczeństwa i odpowiedzialności.
Dziękuję za rozmowę i pokazanie, że za pozornie trudnym hasłem, odporności społecznej, kryje się coś bardzo uchwytnego i praktycznego.





