Na szczęście istnieją ludzie, którzy zamiast patrzeć obojętnie, działają. Kolektyw Czysta Plaża sprząta wybrzeża, organizuje warsztaty edukacyjne w zakresie ekologii oraz tworzy wyjątkowe inicjatywy społeczne. Wszystko po to, by przypomnieć, że wakacje mogą być nie tylko przyjemne, ale i odpowiedzialne. O tym, jak działa kolektyw, skąd biorą się ich pomysły i jak można wnieść realną zmianę rozmawiamy z Magdaleną Jacoń.
Karolina Kordowska: Jak narodził się pomysł na kolektyw i działania, które dziś realizujecie na plażach? Jakie były Wasze początki?
Magdalena Jacoń: Pomysł leżał na ulicy. A raczej — na plaży. Jesteśmy szczęściarami: mieszkamy w Gdyni, blisko morza i prawie codziennie możemy chodzić na plażę na spacer. Przez cały rok, przy każdej pogodzie. Kontakt z naturą, możliwość popatrzenia na morski horyzont to doskonały początek dnia. Jest pięknie! Ale bywa też strasznie — gdy widzimy skalę zaśmiecenia plaży i morza przez ludzi.
Porzucone w piasku butelki, puszki, niedopałki, opakowania po jedzeniu i inne śmieci. Jest tego mnóstwo… Zresztą dotyczy to nie tylko plaży. Kiedy zauważę porozrzucane puste butelki, po prostu zbieram je i wyrzucam do kosza. Tak, cudze śmieci! Jest to dla mnie naturalny odruch. Wychodzę z założenia, że to, co uda mi się zebrać, już nie trafi do morza. Nie zagrozi zwierzętom ani ludziom. Ma to sens. Czuję się sprawcza. A przy okazji może komuś dam do myślenia.
Na szczęście okazało się, że nie jestem z tym sama. Od dawna robi to też Joanna, z którą wspólnie tworzymy nieformalny Kolektyw Czysta Plaża. Nie znałyśmy się wcześniej, mimo że mieszkamy blisko siebie. Asia — jako „Czysty Brzeg” pokazuje swoje działania w mediach społecznościowych i właśnie tak na siebie trafiłyśmy. Najpierw na Instagramie, potem w realu. Połączyłyśmy siły, robimy swoje, a jednocześnie staramy się pokazać innym, że można zmienić coś na lepsze.
Motto „zbierania plastiku zamiast muszli” jest bardzo symboliczne i poruszające. Czy możesz opowiedzieć o tym coś więcej?
To hasło Joanny. I rzeczywiście, dobrze działa na wyobraźnię. Na naszej plaży naprawdę łatwiej jest znaleźć kawałek plastiku, szkła, pety i kapsle niż muszelki. A mimo to większość ludzi tych śmieci nie zauważa. Uważam, że dopiero wtedy, kiedy one przestaną być „niewidzialne”, będą mogły naprawdę zniknąć. Bardzo byśmy tego chciały. Trzeba zacząć wreszcie zauważać syf, jaki robi wokół siebie ludzkość.
Ostatnio widziałam Waszą społeczną piaskownicę — bardzo spodobała mi się ta inicjatywa. Przybliżysz krótko, w jakim celu powstała?
Cieszę się, że ten pomysł chwycił. #SpołecznaPiaskownica działa już drugi sezon i chętnie korzystają z niej dzieci na Plaży Śródmieście w Gdyni. Kilka dni temu sama zajrzałam do skrzyni wypełnionej plażowymi zabawkami, która stoi na tarasie restauracji Minga. Gdybym była dzieckiem, chyba bym na ten widok oszalała z radości: mnóstwo kolorowych foremek do piasku, w rozmaitych kształtach i wielkościach, łopatki, grabki, wiaderka… Wszystko to znalazłyśmy na plaży. Plastikowe zabawki porzucone na piasku to też śmieci, które mogłyby skończyć w morzu. Dlatego zbieramy je i dajemy im drugie życie. Zabawki ze Społecznej Piaskownicy można sobie pożyczyć, pobawić się, a potem odnieść do skrzyni, żeby służyły innym dzieciom.



Jakimi jeszcze działaniami możecie się pochwalić?
Staramy się wpływać na miejskie służby odpowiedzialne za utrzymanie plaży. Nie tylko bacznie przyglądamy się ich pracy, ale też domagamy się konkretnych rozwiązań. Wierzę w sprawczość pojedynczych ludzi. Każdy mógłby po prostu zabrać z sobą swoje śmieci z plaży i to by wiele zmieniło, ale równocześnie wiem, że niezbędne są rozwiązania systemowe. W tym edukacja ekologiczna, nowoczesny recykling, kształtowanie odpowiedzialnych postaw wobec środowiska naturalnego. Tego oczekujemy od samorządu. Sytuację diametralnie mogłoby też zmienić ograniczenie sprzedaży alkoholu. To, że w piasku nad morzem czyha na nas tyle odłamków szkła, wynika z faktu, że w plenerze się pije. I to dużo. Zwłaszcza wieczorami. #Alkoplaża to niestety nasza rzeczywistość.
Osobnym tematem są duże imprezy, w tym sportowe, organizowane na plaży. Po każdym koncercie, turnieju czy festynie jeszcze przez wiele tygodni znajdujemy w piasku plastikowe trytytki mocujące i inne odpady, których nie dopilnowały ekipy demontujące sprzęt po jakimś wydarzeniu. W ogóle nie zwraca się na to uwagi. Organizatorzy nie są zobowiązani do zachowania staranności. To powinno się zmienić.
Prowadzicie warsztaty edukacyjne dla dzieci. Jakie tematy poruszacie i co jest dla Was najważniejsze w tych spotkaniach?
Joanna odwiedza przedszkola z warsztatami ekologicznymi. Ogląda z dziećmi naturalne znaleziska, takie jak muszle, piórka, kamienie czy patyczki. Ale pokazuje im również kolorowe kawałki plastiku i inne odpadki, które znalazła na plaży, a których nigdy tam nie powinno być. Dzieci potrafią być tymi odkryciami zdumione, świetnie reagują. Doskonale wiedzą, że nie należy śmiecić. W nich nasza nadzieja. Przed wakacjami Asia przeprowadziła też lekcję w plenerze dla grupy uczniów z edukacji domowej. To było wspaniałe spotkanie.
Ja z kolei jestem wolontariuszką Błękitnego Patrolu WWF, zaangażowanego w ochronę bałtyckiej przyrody, przede wszystkim fok. Bardzo dużo rozmawiam z ludźmi o fokach, które można spotkać nawet na miejskiej plaży w Gdyni, Sopocie czy Gdańsku, ale też o śmieciach, które są wszędzie. Najważniejsza jest wiedza, bo dzięki niej może wzrosnąć świadomość. A w efekcie budować przekonanie, że człowiek jest częścią natury, a nie jej właścicielem czy zarządcą, który może jej używać dla własnej przyjemności.
Brzmi świetnie. Czy można dołączyć do kolektywu i wspólnie z Wami posprzątać plażę?
Oczywiście! #CzystaPlażaKolektyw jest oddolny, społeczny, spontaniczny i nieformalny. A członkostwo w nim — honorowe. Zapraszamy każdą osobę, która podziela nasze wartości. Wystarczy działać. Wiemy, że jest nas więcej. Lokalnie i globalnie. Obserwujemy się w mediach społecznościowych, kibicujemy sobie nawzajem. Miło nam zobaczyć, że ktoś inny też zbiera śmieci i pokazuje swoje akcje. Zarażajmy się tym odruchem. Zmieniajmy zwyczaje. Razem możemy sporo zdziałać, by zostawić plażę w lepszym stanie, niż ją niekiedy zastajemy.
Dziękuję za poświęcony czas i inicjatywy, które pozytywnie zmieniają nasz świat. Na koniec, gdybyś mogła zostawić jeden ważny przekaz dla turystów odwiedzających polskie plaże, co by to było?
Baw się dobrze, a #śmiecizabierzzesobą.

Magdalena Jacoń – gdynianka, polonistka, autorka tekstów i koncepcji komunikacyjnych. Współpracuje z biznesem i organizacjami pozarządowymi. Wolontariuszka Błękitnego Patrolu WWF. Współtwórczyni, wspólnie z Joanną Pajdak, oddolnego Kolektywu Czysta Plaża





