Jak mówić o odporności społecznej, żeby nie wystraszyć, ale jednak uświadamiać? Jak nie doprowadzać do paniki, ale edukować, tłumaczyć i przygotowywać się na różne sytuacje? Aby wszystko działało, kiedy przychodzi kryzys, każdy powinien znać swoją rolę, wiedzieć, co robić, jak uruchomić system reakcji, wręcz łańcuchowej.
Smarem do kół zębatych tej odpornościowej maszyny jest też dobra i partnerska współpraca międzysektorowa. Musimy pamiętać o miękkich relacjach i konkretnych kompetencjach. Trzeba przyglądać się temu, co może się zaciąć, co może zatrzymać płynącą pomoc.
Odporność społeczna nie powstaje w gabinetach kryzysowych, lecz w rozmowach przy stole, w szkolnych klasach, na zebraniach wspólnot i w sąsiedzkich gestach.
Wierzymy, że w tym Pomoście znajdziecie inspiracje do wzmacniania własnych, małych i dużych, wspólnot.
Szukasz poprzedniego numeru?

Niepełnosprawność nigdy się nie kończy

Jak mój Iphone pomógł kobietom z rakiem piersi. Historia fundacji 3Maliny.

Wrażliwość i beton

Rumieniec dzięcieliny, czyli rzecz o łąkach kwietnych


Miejska struga dźwięku

Joga na krześle dla seniorów w Gdańsku bije rekordy popularności

Ciasto z bananem i marchewką

Tech-sformacja w praktyce, czyli tzw. cyfryzacja pracy w trzecim sektorze

Jak mój Iphone pomógł kobietom z rakiem piersi. Historia fundacji 3Maliny.

Wrażliwość i beton

Produkowany jak bibuła z podziemia…

Tech-sformacja w praktyce, czyli tzw. cyfryzacja pracy w trzecim sektorze

W stronę zmiany. Zwierzęta tego potrzebują

Joga na krześle dla seniorów w Gdańsku bije rekordy popularności
Nasze wideo
Pomorskie historie odporności społecznej. Zwykłe działania, które zmieniają codzienność




















